| Udostępnij

Google: nowa era?

Google Inc. ogłosiła dzisiaj, że w ramach światowej ekspansji, otwiera swój oddział w Polsce. Otwarcie tego kolejnego biura ma umożliwić Google skuteczniejszą penetrację polskiego rynku. Google.pl ma w Polsce 72% udział w rynku wyszukiwarek. Ale wyszukiwarka to dopiero początek

Obecnie Google prowadzi rekrutację pracowników do warszawskiego biura. Więcej informacji można znaleźć na: http://www.google.pl/intl/pl/jobs/international.html#poland

Wyszukiwarka Google.pl zajmuje drugie miejsce – po Onet.pl – pod względem zasięgu miesięcznego w Polskim Internecie. Dociera do 66,12% polskich internautów, czyli 6,4 mln osób miesięcznie (“Megapanel PBI/Gemius” lipiec 2005).

Jest czwartą najczęściej odsłanianą stroną – po Onet.pl, Allegro.pl i Wirtualnej Polsce.

Dominacja Google na polskim rynku rozpoczęła się w pierwszym kwartale 2003 r., kiedy 36% polskich internautów trafiało na polskie witryny właśnie z Google. Pozostałe 2/3 rynku należało wtedy głównie do wyszukiwarek udostępnionych na portalach WP (od Q2-2003 silnik NetSprint) i Onet.pl (silnik Inktomi).

Wyszukiwarki – silniki, z których trafiają na polskie witryny internauci łączący się z obszaru Polski – źródło: Ranking.pl

Obecnie Google.pl ma 72% udziału w polskim rynku wyszukiwarek. Całkiem nieźle jak na firmę dotychczas bez biura w naszym kraju.

Finansowo – zera po jedynce

Nazwa Google pochodzi od słowa “googol”, które oznacza liczbę składającą się z jedynki i stu zer. Tak właśnie można podsumować finanse firmy.

Historia Google zaczęła się około 1996 roku, kiedy studenci Stanford – Larry Page i Sergey Brin – rozpoczęli prace nad technologią wyszukiwarki internetowej.

W sierpniu 2004 firma zadebiutowała na NASDAQ. Była to jedna z największych i budzących wielkie zainteresowanie ofert giełdowych na amerykańskim rynku firm technologicznych. Przed IPO firma z konieczności musiała ujawnić – po raz pierwszy w historii – swoje wyniki finansowe, a jest znana z tego, że otacza tajemnicą szczegóły swojej działalności.

W roku 2003 zysk netto Google wyniósł 106 mln USD przy 1,466 mld USD wpływów. W roku 2004 przychody wyniosły 3,189 mld USD, a zysk osiągnął poziom 399 mln USD.

Założyciele firmy zarobili na debiucie po 3,2 mld dol. Wśród ponad 2,2 tys. pracowników spółki pojawiło się kilkuset milionerów. Innowacyjny był sposób emisji: nie poprzez biura maklerskie, lecz poprzez internetową aukcję (typu holenderskiego). To zraziło wielu doradców finansowych, którzy liczyli na sute prowizje z obsługi emisji.

W wyniku debiutu giełdowego do kasy firmy wpłynęło 1,67 mld USD. Dodatkowo w połowie września br. Google zebrało 4,18 mld USD z kolejnej emisji akcji. W sumie – łącznie z rezerwami gotówkowymi – firma posiada w kasie około 7 mld USD. Co zamierza Google zrobić z tymi pieniędzmi?

Nie tylko wyszukiwarka…

W końcówce lat ’90 ubiegłego wieku strategia Google polegała na rozwijaniu technologii wyszukiwarki. Misją firmy stała się jak najlepsza organizacja informacji całego świata – “to make the world’s information accessible”.

Początkowo chodziło o trafne przeszukiwanie stron internetowych, potem archiwum wiadomości Usenet, następnie przyszła pora na pliki graficzne (Google Image Search), katalogi wysyłkowe (Google Catalog Search), wiadomości (Google News), sklepy internetowe (Froogle), komputery biurkowe (Google Desktop Search), książki (Google Print), doniesienia ze świata w formacie wideo (Google Video), komputery firmowe (Google Desktop Search for the Enterprise), a ostatnio mapy cyfrowe (Google Maps).

Jednocześnie Google udostępniło Google Toolbar i aplikacje z nim związane (np. Google Compute wykonujący obliczenia w modelu przetwarzania rozproszonego), zaangażowało się w aplikacje związane z blogami, udostępniło powiadomienia na SMS (Google SMS), uruchomiło pocztę Gmail, a ostatnio komunikator głosowo-tekstowy Google Talk.

Marka Google dwa lata z rzędu (2002 i 2003) wygrywała Brandchannel’s 2003 Readers’ Choice Award – tytuł marki roku wybierany przez specjalistów marketingu z 85 krajów. W 2004 roku zamieniła się na drugie miejsce z dotychczasowym wice-liderem Apple. Na kolejnych miejscach znalazły się takie marki jak Ikea, Coca-Cola, Mini czy Samsung.

Nowy, większy Google

Z taką marką można wylansować dowolną usługę. Nie dziwią więc próby organizowania informacji zawartej w blogach, poczcie e-mail i komunikacji głosowo-tekstowej (Google Talk). Ostatnio jednak analitycy i obserwatorzy rynku internetowego dostrzegli nowy kierunek rozwoju Google. Odzwierciedla go ewolucja misji firmy do postaci “to organize the world’s information and make it universally accessible and useful.

Co to oznacza? Potencjalnie wszystko! Zarówno usługi telekomunikacyjne jak dostęp do Internetu, transmisję danych, videorozmowy, telefonię głosową, jak i udostępnianie przez Internet aplikacji organizujących pocztę, kalendarz, ale także oprogramowania analitycznego, służącego do zarządzanie wiedzą, czy e-learningu. Wszystko to zarówno dla rynku B2B, jak i B2C. Kluczowym wyróżnikiem tych usług ma być dostępność przez Internet, czyli… w modelu ASP!

Jeśli chodzi o infrastrukturę informatyczną, to Google jest jednym wielkim superkomputerem, na którym działają rozmaite aplikacje wykorzystywane przez miliony internautów za pomocą przeglądarki internetowej. Firma konsekwentnie od kilku lat buduje w USA, ale i na całym świecie, własną szkieletową sieć służącą do transferu danych między centrami przetwarzania danych. Ostatnio testuje podobno w okolicach San Francisco prototyp usługi “Google WiFi”, czyli radiodostępu.

Wszystkie te informacje składają się według niektórych obserwatorów w jedną całość. Sieć szkieletowa + WiFi/WiMax (“ostatnia mila”) + Google Talk + posiadana infrastruktura IT równa się Google w branży telekomunikacyjnej (konkurencja: tradycyjne telekomy i eBay/Skype) oraz przeciwko… Microsoftowi.

Przyszłość: usługi sieciowe?

Microsoft kontroluje obecnie 90% rynku systemów operacyjnych oraz aplikacji dla komputerów biurkowych (desktopów). Na rynku serwerów i aplikacji serwerowych koncern z Redmond napotyka większą konkurencję, ale również ma znaczący udział. Bill Gates tłumaczy – przez analogię do misji Google – że jego firma daje narządzia do organizacji informacji, zamiast tę informację organizować.

Jednocześnie Microsoft krytykowany jest przez analityków i własny personel za zanikającą innowacyjność i wydłużające się cykle produkcji software’u. Zdaniem krytyków koncern poświęca większość zasobów upgrade’owaniu i integracji systemu Windows z aplikacjami takimi jak Office. Zajmuje się głównie dopieszczaniem systemu operacyjnego (kolejna wersja Windows: Vista…), często kosztem innowacyjnych funkcjonalności oraz usług internetowych.

10 lat temu szefowie Microsoftu mieli okazję przeczytać wewnętrzne opracowanie pt. “The Web is the Next Platform”. We wtorek Microsoft oficjalnie zapowiedział, że więcej uwagi poświęcać będzie “hosted services”, czyli usługom udostępnianym przez Internet.

Wygląda na to, że lata temu firmy takie jak Microsoft, Apple i Sun skutecznie odbierały rynkowe udziały potentatom jak IBM, a teraz firmy takie jak Google odbierają rynek Microsoftowi. Kiedy nie było Internetu, a potem znajdował się na embrionalnym etapie rozwoju – koncentrowanie się na PC i jego systemie operacyjnym miało sens.

Obecnie jak najbardziej aktualne jest hasło Suna “network is the computer”, ale w wydaniu Google: proste, praktyczne usługi dostępne za darmo lub niewielkim kosztem przez Internet i niezależne od platformy sprzętowej. Google nie musi tworzyć własnego systemu operacyjnego, konkurencyjnego dla Windows, aby konkurować z Microsoftem. Wystarczy, że zaoferuje usługi dostępowe, aplikacje dostępne za pośrednictwem Sieci oraz wirtualne dyski dla każdego.

Odpowiedzią Microsoftu ma być rozwój platformy .NET Framework oraz rozwój portalu MSN i jego satelitarnych usług takich jak komunikator, nowa wyszukiwarka (MSNBot), poczta e-mail itp. W przyszłości w ramach portalu pojawić ma się więcej “hosted services”, a sam portal ma być “zintegrowany” z Windows.

Już teraz developerzy – firmy software’owe współpracujące np. z Microsoftem i korzystające z .NET Framework – przyznają, że pociąga ich idea oprogramowania niezależnego od platformy sprzętowej, czy systemu operacyjnego, a w dodatku dostępnego w modelu ASP na całym świecie już od chwili premiery. Bardziej martwią się takim rozwojem wypadków dystrybutorzy oprogramowania, ale przecież dla dobrego sprzedawcy zawsze znajdzie się zajęcie.

Google rozumie, że rozwinięty ekosystem developerów oznacza ciekawe oraz innowacyjne aplikacje, a co za tym idzie zainteresowanie użytkowników samą platformą aplikacyjną. Dlatego właśnie Google aktywnie zabiega o względy tego środowiska udostępniając dokumentację i API do kolejnych swoich usług.

Google w Polsce

W styczniu br. Interia.pl zrezygnowała z własnego systemu wyszukiwawczego i nawiązała współpracę z Google. Decyzja miała przełożyć się na wzrost popularności Interii, a także przyczynić się do zwiększenia przychodów z reklamy.

W lipcu br. największa sieć reklamy internetowej Ad.net rozszerzyła swoją ofertę reklamy w wyszukiwarkach o zakup linków sponsorowanych w Google. Wartością dodaną oferty miała być bieżąca analiza i optymalizacja kampanii za pomocą systemu ad.SEO, opracowanego przez agencję interaktywną IMPartner. System umożliwia maksymalizowanie efektywności kampanii, również poprzez agregowanie i analizę danych historycznych. To przykład aplikacji typu add-on, na których Google tak zależy.

Ciemna strona mocy, a świetlana wizja przyszłości

Nieoficjalnym mottem Google jest “nie czynić zła” (ang. “don’t be evil”).

Pesymiści i zwolennicy teorii spiskowych już teraz widzą w Google zagrożenie prywatności wszystkich, którzy korzystają z usług firmy. Google wie czego szukamy w Internecie (Google.com), jakie strony WWW odwiedzamy (Google Toolbar), co znajduje się na naszych dyskach twardych (Google Desktop Search – tylko za pozwoleniem użytkownika), być może wie o czym piszemy w e-mailach (Gmail), o czym rozmawiamy (Google Talk), co kupujemy (Froogle) itd. Co więcej – korzysta z tych informacji – przynajmniej w przypadku wyszukiwarki stron WWW. Przecież 99% przychodów czerpie z linków sponsorowanych skojarzonych z zapytaniami zadawanymi w wyszukiwarce (AdWords) lub z treścią stron, które odwiedzamy (AdSense). Za kilka lat mapy cyfrowe i łączność bezprzewodowa pozwolą oferować usługi bazujące na lokalizacji użytkownika (location-specific). Google będzie wiedziało gdzie jesteśmy, gdzie byliśmy i gdzie możemy się udać.

Bazy danych Google już teraz są kopalnią wiedzy o naszych pragnieniach, potrzebach, planach i przeszłości. Pesymiści twierdzą, że to potencjalnie katastrofalne zagrożenie wolności, praw i prywatności każdego z nas, gdyby zasoby Google’a chciała wykorzystać jakaś agencja rządowa, hackerzy lub sama firma. Szczególnie jeśli kiedyś Google faktycznie kontrolowałoby łączność, sprzęt, oprogramowanie oraz same dane.

Optymiści wierzą w motto Google i odważnie rysują przyszłość wolną od konkretnego systemu operacyjnego, wirusów, ciągłej potrzeby aktualizowania software’u, czy kabli (radiodostęp). W tej przyszłości zawsze mamy przy sobie Google, które pomaga nam i prowadzi przez większość aspektów życia.



Podziel się tym artykułem:

Podobne artykuły:

Skomentuj

Wydarzenia TMT

Ostatnio na Forum BiznesNet.pl

Prowadzenie firmy » Czy używasz w firmie programu CRM?

» Nie używamy....

Prowadzenie firmy » Czy używasz w firmie programu CRM?

» Jeśli chodzi o systemy, to na pewno Berberis, w wersji Minima. Kawał solidnego rozwiązania - mimo darmowości, macie tam mnóstwo funkcji, które na bank wykorzystacie. Największe znaczenie mają podstawowe parametry. Inna sprawa - system można normalnie testować, zresztą... skoro to darmowa wersja to jaki problem? Sami musicie wprowadzić dane, ocenić jakość działania, ale to jakoś specjalnie trudne nie będzie....

Prowadzenie firmy » PawełCar - opinie o aucie, Ostrzeszów

» Pomożecie? Nie znam tego komisu, a mam upatrzone świetne auto: https://www.otomoto.pl/oferta/opel-astra-1-6-16-v-po-lifcie-czujniki-parkowania-klimatyzacja-komputer-zamiany-ID6yHzJD.html Da się cokolwiek powiedzieć, na podstawie tego co widać w opisie i na fotkach?...

Najskuteczniejsze formy reklamy » Konkurs Złota Dwudziestka

» Ruszył konkurs, którego celem jest wyłonienie 20 polskich producentów dóbr konsumpcyjnych, posiadających blogi firmowe, na których prezentowane są walory produktów. Pierwsza eliminacja już za nami: https://bruxer.wordpress.com/najlepsze-blogi-producentow/ Teraz zachęcamy wszystkich do współpracy w przygotowaniu kolejnej eliminacji. Jacy producenci ze swoimi blogami powinni być jeszcze uwzględnieni? Szukamy tych z najlepszymi blogami. Zachęcamy też do dyskusji nad kryteriami oceny, które w istocie dopiero są tworzone. (Brux) brux@post.com...

Praktyka e-biznesu » Reklama w Internecie, strona www lub e-sklep za darmo!!!

» Myslę, że dodanie firmy do katalogu wystarczy...

Marketing i reklama » Obniżamy ceny na popularne domeny

» Na Świętaobniżamy ceny rejestracji najpopularniejszych adresów. Domeny .EU oraz .PL kosztują teraz tylko 6,90 zł netto. Domeny w niskiej cenie można rejestrować zarówno będąc osobą prywatną, jak i przedsiębiorcą. Nie obowiązuje limit liczby rejestracji, a każdy klient może skorzystać z bonusów: bezpłatnego konta hostingowego Free kuponu FreshMail umożliwiającego wysyłkę mailingu do 10 000 odbiorców rabatu na program antywirusowy G Data Rejestrując domenę wraz z kontem hostingowym FREE po roku zapłacisz tylko za odnowienie domeny. Za przedłużenie konta hostingowego nie zapłacisz nic. Promocja trwa aż do 6 stycznia 2016 roku. Dodatkowe informacje i regulamin są dostępne na naszej stronie internetowej w zakładce Promocje. http://2be.pl/miko...

Rejestracja domen » Profesjonalny hosting teraz 90% taniej!

» Aktywując wybrany pakiet hostingowy w 2BE.pl na cały rok zapłacisz aż 90% mniej! To nie wszystko! Do każdego pakietu dodajemy zestaw bonusów, ułatwiających start strony w sieci. Zobacz listę. Pakiet Żółty = 25 zł netto Pakiet Czerwony = 55 zł netto I oczywiście 14-dniowy okres testowy całkowicie za darmo! Szczegóły oferty na naszej stronie internetowej. http://2be.pl/promocje/aktualne-promocje/hosting-90-taniej/...

Opinie, komentarze i dyskusja pączkująca » Zarabiajmy.pl--korzystał ktoś?

» Swoją drogą, sprostowanie było, a opinii nie. Tak więc - bardzo profesjonalny facet, dobrze doradza moim zdaniem, zadowolenie 100%....