Po co komu talent IT…
Mamy kolejnych zwycięzców międzynarodowych zawodów programistycznych. Od kilku lat polscy studenci informatyki osiągają świetne wyniki w rozmaitych konkursach i zawodach, ale nie ma pomysłu na komercjalizację ich sukcesów. Dość dobrym kierunkiem ich rozwoju zawodowego jest pozostanie na uczelni, ale zdecydowana większość zapewne chciałaby spróbować sił w działach badawczo-rozwojowych w sektorze prywatnym, np. Microsoft, IBM, czy Google. Polskie firmy badań nie prowadzą, a dużo bardziej niż zwycięzców konkursów potrzebują dobrych sprzedawców, wdrożeniowców, czy menedżerów.
Filip Wolski, gdyński maturzysta, zwyciężył w zakończonej w sobotę 19 sierpnia XVIII Międzynarodowej Olimpiadzie Informatycznej w Meksyku. Pierwszy raz Polak zajął na tej olimpiadzie pierwsze miejsce. Z kolei Piotr Mikulski, student ze Szczecina, został zwycięzcą czwartej edycji międzynarodowego studenckiego konkursu sponsorowanego przez Microsoft – Imagine Cup 2006, który odbył się w Delhi.
Podczas olimpiady Filip Wolski pokonał kilkuset najlepszych informatyków – uczniów szkół maturalnych z różnych krajów. Laureat jest tegorocznym maturzystą z klasy matematyczno-informatycznej III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki Wojennej RP w Gdyni. Jak mówi, po wakacjach rozpoczyna studia informatyczno – matematyczne na Uniwersytecie Warszawskim.
“Wszystko jeszcze przede mną. Muszę wypróbować różne możliwości – komercyjne programowanie i pracę naukową; na razie nie wiem, co najbardziej by mi odpowiadało” – mówi Filip Wolski.
W środę 23 sierpnia do zwycięzcy meksykańskiej olimpiady napisał prezydent Lech Kaczyński. W swoim liście prezydent pogratulował maturzyście zwycięstwa podkreślając fakt, że pokonał najlepszych informatyków z 80 państw.
“Pańskie zwycięstwo to największy polski sukces w historii tej Olimpiady. Sukces, który rozsławił Polskę i jest powodem do zasłużonej dumy i satysfakcji również Pana Nauczycieli i Wychowawców. Składam wyrazy szacunku Pańskim Rodzicom, którzy mogą być dumni ze swojego Syna” – napisał Lech Kaczyński. “Życzę, aby rozwijał i doskonalił Pan wiedzę i umiejętności, których znakomitym potwierdzeniem jest odniesione zwycięstwo i aby Pana talent służył naszej Ojczyźnie” – dodał prezydent.
“Serdecznie dziękuję prezydentowi za jego list. Cieszę się, że zostało docenione zdobycie przeze mnie najwyższego miejsca. Włożyłem w mój udział w olimpiadzie dużo wysiłku; to było moje trzecie podejście do tej olimpiady” – powiedział PAP w środę Filip Wolski.
W Delhi zwyciężył algorytm Polaka
Piotr Mikulski ze Szczecina został zwycięzcą czwartej edycji międzynarodowego studenckiego konkursu technologicznego – Imagine Cup 2006, który odbył się w Delhi. Szczecinianin zwyciężył w kategorii “algorytm”.
Piotr Mikulski jest absolwentem szczecińskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 13; obecnie studiuje na trzecim roku Uniwersytetu Warszawskiego, na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki. W tegorocznej edycji Imagine Cup wzięło udział ok. 65 tys. studentów z całego świata. Do finału zakwalifikowało się 180 uczestników z 42 krajów.
Jak informuje “Kurier Szczeciński”, Mikulski w nagrodę otrzymał 8 tys. dolarów. Sukces w Indiach otwiera przed nim również możliwość praktyki w firmie “Microsoft”, która sponsorowała konkurs.
Sukcesy polskich informatyków oraz ich dalsze losy
W kwietniu br. reprezentacja informatyków Uniwersytetu Jagiellońskiego zajęła II miejsce w Mistrzostwach Świata w programowaniu w San Antonio w Stanach Zjednoczonych. Krakowianie w eliminacjach i finałowym konkursie rywalizowali w sumie z ponad sześcioma tysiącami zespołów z całego świata.
We wrześniu 2005 r. zwycięzcą konkursu dla programistów Google Code 2005 został Marek Cygan – wówczas 21-letni student III roku Informatyki na Uniwersytecie Warszawskim. Cygan rywalizował z ponad 14 tysiącami zawodników z całego świata. Nagrodą główną za zwycięstwo było 10 tys. dolarów.
Ponadto, w listopadzie 2004 r., drużyna w składzie: Szymon Acedański, Tomasz Idziaszek, Jacek Jurewicz zajęła pierwsze miejsce w Akademickich Mistrzostwach Europy Środkowej w Programowaniu Zespołowym 2004, które odbyły się na Węgrzech.
W listopadzie 2004 r. pierwsze miejsce w indywidualnych zawodach programistycznych TopCoder Open 2004 w USA zajął Tomasz Czajka.
W 2003 trzej studenci informatyki Uniwersytetu Warszawskiego: Andrzej Gąsiennica-Samek, Tomasz Czajka i Krzysztof Onak zwyciężyli w 27. Akademickich Międzynarodowych Mistrzostwach Świata w Programowaniu Zespołowym, które odbyły się w Beverly Hills (USA).
Polskie firmy nie prowadzą szeroko zakrojonych prac badawczo-rozwojowych, koncentrując się na wdrożeniach i utrzymywaniu systemów. Z kolei na młodych zwycięzców konkursów łase są zachodnie koncerny, w szczególności bardzo aktywny Microsoft. Praktykanci z różnych stron świata są zapraszani do centrali Microsoft Corporation w Redmond. Pracują tam wspólnie z inżynierami koncernu i otrzymują wynagrodzenie jak etatowi pracownicy firmy.
Tomasz Czajka pracował w grupie zajmującej się optymalizacją wydajności maszyny wirtualnej CLR i biblioteki standardowej .Net. Bartek Nowierski zajmował się m.in. narzędziem badającym zarządzanie pamięcią w Windows. Łukasz Anforowicz, podobnie jak Stanisław Osiński pracowali w zespole rozwijającym system Microsoft Windows CE. Paweł Olszta współtworzył interfejs użytkownika przyszłej wersji systemu operacyjnego Windows.
“Okazało się, że pokładane w nich nadzieje nie poszły na marne – od naszych kolegów z Redmond odbieramy pozytywne opinie na temat pracy polskich studentów.” – mówiła w 2003 r. Aneta Wiśniewska, Human Resources Consultant w polskim oddziale Microsoft.
Andrzeja Gąsienica-Samek i Tomasz Czajka odbyli także staże w IBM w USA, a w 2003 r. Andrzej Gąsienica-Samek otrzymał zadanie stworzenia grupy badawczo-rozwojowej i kierowanie nią w firmie Comarch. Ośrodek miał zajmować się w projektowaniem nowych narzędzi programistycznych podnoszących wydajność i jakość produkcji oprogramowania krakowskiej firmy. Projekt miał być realizowany we współpracy z japońską firmą Collabo Technology tworzącą system do pracy grupowej. Zdaniem szefa spółki prof. Janusza Filipiaka inwestycja świadczyła o podtrzymaniu tradycji naukowo-badawczych firmy, która sama ma akademickie korzenie.
Filip Wolski, zwycięzca Olimpiady w Meksyku, nie ma pomysłu, jak można by przełożyć potencjał zdolnych, młodych informatyków na korzyści gospodarcze dla Polski. “Jeśli ktoś wymyśli taki sposób, chętnie wezmę w tym udział” – zapewnił.
PAP, źr.własne










