Grasuje trojan, który żąda okupu!
Nowy trojan atakuje internautów i zmusza ich do płacenia okupu za odzyskanie dostępu do własnych danych! Złośliwy programik W32/DatCrypt jednocześnie pozostawia ofiarę w przekonaniu, że to nie był atak, a jedynie próba uratowania cennych danych przed całkowitą ich utratą. Producent rozwiązań do ochrony danych F-Secure informuje o sposobie działania trojana, ostrzega i radzi jak się przed nim zabezpieczyć.
Kiedy trojan W32/DatCrypt zainfekuje komputer – sprawia, że pliki muzyczne, video, zdjęcia czy dokumenty Microsoft Office nie mogą zostać otworzone ze względu na błąd. W rzeczywistości zostają one zaszyfrowane przez DatCrypt. Następnie trojan wyświetla, wyglądającą na autentyczny komunikat z Windowsa, poradę o potrzebie zainstalowania aplikacji nazwanej Data Doctor 2010. Jest ona rekomendowana, jako oprogramowanie naprawiające błąd w odczytywaniu plików. Jeżeli użytkownik zaufa trojanowi i pobierze „doktora” pojawia się kolejna wiadomość o tym, iż wersja darmowa umożliwia naprawę tylko jednego z popsutych plików. W celu odzyskania dostępu do reszty dokumentów, zdjęć czy filmów należy kupić pełną wersję produktu, a to kosztuje 89, 96 $ (zgodnie z dzisiejszym średnim kursem podawanym przez NBP jest to równowartość około 257 złotych). Jak tylko pieniądze zostaną przelane, użytkownik odzyskuje możliwość otwierania swoich plików.
- Trojan działa w bardzo przebiegły sposób. Użytkownik bardzo chce odzyskać dostęp do swoich danych i najprawdopodobniej nawet nie zorientuje się, iż padł ofiarą cyberprzestępców. Można sobie wyobrazić sytuację, w której użytkownicy będą polecali Data Doctora 2010 innym, jako świetne rozwiązanie umożliwiające szybkie naprawienie popsutych plików. Trojan działa podobnie jak File Fix Pro odkryty w poprzednich latach – komentuje Mikko Hypponen, Szef Zespołu Badawczego F-Secure.
Przed działaniem trojana chronią rozwiązania zabezpieczające jak również regularne backup danych. Zespół Badawczy F-Secure radzi, aby archiwizować swoje cenne dane systematycznie przy użyciu płyt CD i DVD, USB jak również takich narzędzi jak F-Secure Online Backup.











Uruchom Linuxa w wersji Live i nagraj płytę z danymi z windowsa, przeinstaluj system. Tak oto zniszczysz machinę antywirusową.
Tylko takie jedno pytania do “znawcy”. Po co niszczyć machinę ANTYwirusową???????????