|
||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
2003-03-24 11:27:45
PolSPAM: domniemanie złej woliStrony dyskusji: podmioty z "czarnej listy", zwolennicy PolSpam, SMB Jak w przypadku każdej "czarnej listy" dyskusja jest ożywiona i urozmaicona pod względem kultury osobistej rozmawiających. Ciężkie zarzuty padają z obu stron, zarówno oskarżonych jak i oskarżających. Osoby stojące za projektem PolSpam przyznają, że są obiektem ataków różnego rodzaju. Można przypuszczać, że dyskusja rozpoczęła się od zaskoczenia i oburzenia podmiotów wpisanych na "czarną listę". Wymiana argumentów doprowadziła do szczegółowej analizy zagadnień prawnych dotyczących niechcianych przesyłek, zagadnień leżących u podstaw działania PolSpam-u. Strony sporu nie są do końca obiektywne w swojej interpretacji problemu, jak zawsze w przypadku konfliktu interesów. Dodatkowym utrudnieniem w dyskusji jest złożoność techniczna funkcjonowania poczty elektronicznej oraz fakt, że na razie nie ma orzeczeń sądowych w związku z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Pomimo braku orzecznictwa w kwestii niezamówionych przesyłek e-mail w kontekście nowej ustawy, problem niechcianej poczty nie pojawił się wraz z popularyzacją Internetu oraz jego komercyjnych zastosowań. Branża marketingu bezpośredniego od dość dawna stara się dla własnego dobra, a także dla dobra odbiorców, walczyć ze zjawiskiem z amerykańska zwanym "junk mail". Ciałem, które stara się ucywilizować działalność polskich marketingowców jest Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego. Firmy będące członkami SMB zobowiązały się do przestrzegania zasad, które między innymi dotyczą poszanowania prywatności odbiorcy. Oczywiście nie wszystkie polskie firmy wysyłające przesyłki reklamowe należą do SMB, ale stowarzyszenie występuje w imieniu firm znanych i poważanych, firm które wyznaczają standardy. Z drugiej strony SMB broni interesów tych firm, m.in. broni swoich członków przed domniemywaniem ich złej woli wobec odbiorców przesyłek, potencjalnych klientów. Ponieważ trudno analizować stanowisko i argumenty każdego z podmiotów na "czarnej liście" PolSpamu, dla potrzeb tego opracowania uznajemy SMB za ciało w sposób odpowiedzialny reprezentujące branżę marketingu bezpośredniego i jej interesy. Na przyjęcie takiego założenia pozwala autorytet osób zasiadających we władzach SMB, osób znanych z imienia, nazwiska i zawodowego życiorysu. SMB opublikowało 19 marca 2003 swoje stanowisko wobec działalności PolSpam (pełny tekst dostępny tutaj). Stowarzyszenie jest pełne zrozumienia dla szczytnych celów inicjatorów PolSpamu, ale jest także zaniepokojone ich "chodzeniem na skróty" - jeśli można to tak ująć. SMB w oficjalnym komunikacie informuje, że zdaniem prawników stowarzyszenia, PolSpam publikując w Internecie adres nadawcy uznanego za spammera dopuszcza się pomówienia i naraża się na zarzut naruszenia dóbr osobistych pomówionej osoby. Zaniepokojenie stowarzyszenia jest zrozumiałe - pozytywny wizerunek bardzo trudno jest zbudować, a łatwo stracić. SMB działa w imieniu swoich członków, a także firm nie będących członkami stowarzyszenia, ale utożsamiających się z jego kodeksem etycznym. Taką firmą jest na przykład BiznesNet, ale z pewnością wiele innych. SMB działa również we własnym interesie, starając się podkreślać, że jest ciałem kompetentnym w zakresie ustalania standardów związanych ze spamem. Tego wymagają od Stowarzyszenia jego członkowie, taka jest jego rola - aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przyszłości marketingu bezpośredniego, np. w Internecie. Drugą stroną dyskusji powinni być twórcy projektu PolSpam, czyli "kilkunastu administratorów różnych polskich serwerów". Ze względu na ich anonimowość, hermetyczność środowiska z jakiego się wywodzą oraz ze względu na okazywaną w stosunku do środowiska marketingu bezpośredniego rezerwę trudno mówić o nich jako o stronie dyskusji. O stanowisku anonimowych autorów PolSpamu świadczą jedynie informacje na stronie ich projektu, nieliczne wiadomości publikowane w sieci USENET, czy listy wysyłane do "spammerów". Autorzy PolSpam-u posiadają jednak zagorzałych zwolenników, którzy jak twierdzą, nie mają wpływu na funkcjonowanie projektu, ale głęboko wierzą w słuszność jego działalności. Takim zwolennikiem, w którego szlachetne motywy nie wypada powątpiewać, jest Łukasz Kozicki, autor witryny nospam-pl.net. Na witrynie PolSpam-u można znaleźć kilka linków prowadzących do prywatnej strony Pana Łukasza, więc najwyraźniej jego tok rozumowania jest zbieżny ze sposobem myślenia twórców PolSpamu. Łukasz Kozicki, z zamiłowania aktywista praw internautów w zakresie zachowania ich prywatności, nie wierzy w szczerość pobudek marketingowców. W reakcji na oświadczenie SMB z 19 marca napisał w swoim serwisie: "nieco ponad tydzień po wejściu w życie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, firmy marketingowe stowarzyszone w SMB już próbują wykorzystać tę ustawę do zastraszenia twórców najlepiej w Polsce działającego i najbardziej skutecznego systemu ochrony przed spamem." W innym artykule Łukasz Kozicki tłumaczy, że "PolSpam jest atakowany przez marketingowców, którym bardzo zależy na własnym dobrym imieniu - a uważają oni, że sami nie stwarzają zagrożenia spamem." |