Na wakacjach w Polsce byłem w dwóch urzędach ZUZ, bo chciałem płacić tam składki emerytalne. Niestety powiedziano mi ze skoro pracuje w Anglii, ( mieszkam tu na stałe) nie wolno mi płacić ani mieć niczego w przyszłości w ZUS. Tylko Polak zatrudniony w Polsce, płaci składki (obowiązkowo). Uważam to za złe prawo gdyż płacąc legalnymi pieniędzmi buduję sobie na starość przyszłość w Polsce i tym samym odciążam kraj od wszelkich pomocy.
Napisałem na forum gdyż przeczytałem dziś pewien artykuł z którego już nic nie rozumiem.
Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co w nim chodzi.?
Moje pytanie to czy z tego artykułu wynika że ten co pracuje za granica składek zus nie płaci, zatem bezrobotny może płacić składki ZUS?
Jeśli tak to gdybym powiedział że jestem bezrobotny na całym świecie, czy mógłbym wtedy opłacać składki emerytalne w Polsce ?
Nie rozumie tez stwierdzenia artykułu np. "to mieliby prawozrezygnować z emerytury w Polsce".
czyżby sens słowa ,,PRAWO" oznaczać miało że ludziom nie zależy na emeryturze ?
właściwie o kim jest ten artykuł. czy moze o tych co pracują i w Polsce i za granicą? Wtedy równie nic mi sie nie klei bo po co by aż tak kombinowali popełniając przestępstwo i dlaczego woleli by tracić by 500 zł. na pośrednika, skoro lepiej odkładać te pieniądze na emeryturę.
oto link:
http://firma.onet.pl/2049092,wiadomosci.html
a oto tytuł:
Fedak: w przyszłym tygodniu rząd zajmie się fikcyjną pracą za granicą
W przyszłym tygodniu resort pracy przeanalizuje sytuację prawną osób, które fikcyjnie zatrudniają się za granicą, by nie płacić w Polsce składek na ZUS - powiedziała w czwartek PAP minister pracy Jolanta Fedak.
Dziękuję.

