Dzisiaj w Gazeta.pl przeczytałem artykuł pt. "KE ostrzega przed internetowymi aptekami", który relacjonuje walkę Komisji Europejskiej z nielegalnym handlem lekami, również w internecie. Tytuł artykułu nijak się ma do treści, bo KE nie ostrzega przed aptekami internetowymi, tylko przed sprzedawcami działającymi niezgodnie z prawem. To tak jakby napisać "KE ostrzega przed aukcjami internetowymi", podczas gdy tysiące/miliony (?) ludzi na całym świecie codziennie z powodzeniem na nich kupują towary - w ogromnej większości przypadków zgodnie z prawem.
Artykuł o handlu lekami on-line jest tutaj:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 39538.html
Przypomnę jeszcze, że w Polsce działa kilka aptek internetowych:
http://www.biznesnet.pl/a/7223/DomZdrow ... ty-w-sieci
http://www.biznesnet.pl/a/8965/Apteki-w-Internecie
...a działają one na mocy orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który taką działalność uznał za w pełni legalną, jeśli chodzi o sprzedaż leków bez recepty - te na receptę są również sprzedawane przez Internet, ale tylko w kilku krajach europejskich, gdzie funkcjonuje jakaś forma elektronicznej recepty
wracając do artykułu z Gazety, to pojawił się też inny na temat grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy przy wykorzystaniu portalu aukcyjnego Allegro, a którą rozbili policjanci z Olsztyna i Elbląga.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 38869.html
...kierując się logiką z artykułu o aptekach, możnaby ten zatytułować "Policja ostrzega przed Allegro.pl", czego oczywiście nikt nie zrobi, bo Allegro.pl nie ma z przestępcami nic wspólnego, a wręcz współpracuje z organami ścigania
podobnie jest w przypadku aptek internetowych

