przyznam że kiedyś prosiłem w tej sprawie o pomoc prawnika i dowiedziałem się, że zastosowanie tu ma
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ktorej obowiązującą wersję w pliku PDF można ściągnąć ze strony Sejmu
przy założeniu, że serwisy internetowe to prasa (w końcu mają redakcje i dziennikarzy

w przypadku cytowania wiadomości z innych serwisów ma zastosowanie rozdział "Dozwolony użytek chronionych utworów"
Art. 25. wspomnianej ustawy mówi, że wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji, a więc i w Internecie:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione (a na większości wydawnictw jest jakiś copywrite),
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie,
poza tym czytamy w tym samym artykule, że można rozpowszechniać:
- krótkie wyciągi ze sprawozdań i artykułów [o których mowa w pkt a) i b)]
- przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
- krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów.
przy czym za korzystanie z utworów, o których mowa w pkt b) i c), twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia
podsumowując, myślę że
bez żadnych opłat można publikować sprawozdania i przeglądy/streszczenia sprawozdań z aktualnych wydarzeń oraz streszczenia i przeglądy artykułów określonych jako polityczne, gospodarcze lub religijne
można to robić zarówno po polsku jak i w tłumaczeniu, ale jak mówi Art. 34 i 35 należy zawsze
podawać twórcę i źródło (myślę, że w przytoczonym przykładzie twórca to PAP plus nazwisko autora, a źródło to URL danego artykułu), a także nie można "naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w interesy twórcy"
co znaczy to ostatnie zdanie? wydaje mi się, że ustawodawca sugerował takie działania, które raczej pomogą, niż zaszkodzą twórcy - w Internecie może to oznaczać, że dozwolone jest publikowanie materiałów w sposób który promuje twórcę/serwis źródłowy, a nie zataja jego tożsamość (np. przez umiejętne ukrycie linku do źródła)
jak zawsze należy się kierować decyzjami sądu, ale nie słyszałem o decyzji dotyczącej omawianych problemów - pozostają nam więc własne interpretacje - moja jest właśnie taka