Witam
Z doświadczenia - szukam od pewnego czasu PR'owca. Ale nie zwykłego rzemieślnika, lecz gwiazdę, osobę pełną szalonych pomysłów, otwartą na niezwyczajną firmę, zwariowanych ludzi, kulturę, luz, filozofie szacunku i tworzenia historii. I... nic.
Owszem, spotkań masa i to ludzi na dobrych stanowiskach PR'owych w dobrych firmach, cóż z tego skoro gro z nich swoją karierę ogranicza do nadzorowania pracy zatrudnionej agencji, czy też pisania sporadycznie newsów.
Z czego to wynika? Czemu public relations czy marketing to sztuka, za którą łapie się masa ludzi z nieiwadomych przyczyn. Czy dlatego oglądamy potem podłe reklamy w TV? A naprawdę szkoda, bo jest miejsce i czas na rewelacyjne projekty, ale najwyraźniej dla nadzwyczajnych ludzi...
Pozdrawiam.



