Usługi głosowe odniosły sukces, czas na dostęp do internetu. Właściciel Gadu-Gadu chce inwestować w telekomunikację. Dlatego idzie na GPW. Liczba użytkowników usług głosowych w komunikatorze internetowym Gadu-Gadu zbliża się do 200 tys. Wysokie tempo przyrostu bazy abonenckiej martwi tradycyjne telekomy, bo z komunikatora korzysta blisko 6 mln użytkowników. Firma zamierza też wspierać producentów i dystrybutorów sprzętu do telefonii internetowej. Dzięki ich rozwiązaniom można korzystać już z usługi głosowej Gadu-Gadu bez konieczności włączania komputera. — Uwolnienie usług telefonii internetowej od komputera jest dla operatorów niebezpieczne. Usługi stają się zbliżone jakościowo i funkcjonalnie do sieci stacjonarnych, ale są pozbawione abonamentu. Telekomy nie mogą na razie zrezygnować z tego źródła przychodu — wyjaśnia przedstawiciel operatora alternatywnego. Usługi głosowe w Gadu-Gadu to dopiero przymiarka do prawdziwych inwestycji w telekomunikację. W przyszłym roku firma rozpocznie na terenie całego kraju sprzedaż szerokopasmowych łącz do internetu. Będzie to możliwe dzięki dostępowi operatorów alternatywnych do infrastruktury Telekomunikacji Polskiej. Gadu-Gadu rozmawia o tym z GTS Energis i Netią. Od wielu miesięcy na rynku spekuluje się również na temat zainteresowania Gadu-Gadu rynkiem telefonii komórkowej. Doskonale znana marka i blisko 6 mln użytkowników komunikatora mogłyby stać się solidną podstawą do uruchomienia operatora wirtualnego. Gadu-Gadu miało w ubiegłym roku ponad 3 mln zł zysku przy 8,2 mln zł przychodów.
Źródło:
Puls Biznesu