Wytwórnie filmowe wciąż nie wiedzą, kiedy ich filmy powinny debiutować w systemie wideo na życzenie. I prowadzą pierwsze ostrożne eksperymenty. - Na początku przyszłego roku w ofercie TP SA, równocześnie z premierą na DVD, znajdzie się np. "Taniec zmysłów" i "9. Kompania" - mówi Barbara Czałbowska, wiceprezes zarządu Cinem@na, spółki powołanej przez warszawską firmę ATM SA i dystrybutora filmowego Monolith. Ale to nie pierwszy raz. - Równolegle z DVD udostępniliśmy już dziesiątki tytułów, choćby "Rozpustnika" z Johnnym Deppem czy "Silent Hill" - dodaje Czałbowska. Cinem@n oferuje innym firmom - np. operatorom telekomunikacyjnym - bibliotekę filmów wraz z serwerami i infrastrukturą gotową do świadczenia usługi wideo na życzenie (VoD). Pierwsza na współpracę z Cinem@nem zdecydowała się TP SA. Jej klienci w sześciu miastach mają dostęp do blisko 350 tytułów. Za każdy trzeba zapłacić zwykle od 6 do 12 zł i obejrzeć w ciągu 24 godzin.
Źródło:
Gazeta Wyborcza