Allegro.pl ma w zabezpieczeniach dziury pozwalające na kradzież tożsamości jego użytkowników - takie rewelacje zelektryzowały polski internet. - Problem zażegnany, żadne dane nie wyciekły - uspokaja największy polski serwis aukcyjny. Każdy zarejestrowany użytkownik Allegro ma w serwisie indywidualne konto (zwane "Moje Allegro") na które musi się zalogować, jeśli chce coś kupić lub sprzedać. Jeśli ktoś się na to konto włamie, może wszystkie dane osobowe zdobyć, a także podszyć się pod właściciela konta i działać na jego rachunek. Coś takiego określa się jako kradzież tożsamości. Problem zapewne nie wyszedłby na światło dzienne, gdyby Allegro odpowiednio zareagowało na e-maile autora eksperymentu. Przed ujawnieniem sprawy poinformował on serwis o wykrytej luce i podawał przykłady ataków. Niestety, poznańska spółka, często krytykowana za godny monopolisty stosunek do klientów, ostrzegawcze e-maile zignorowała. Jak dziś tłumaczy - po prostu utknęły w świątecznej kolejce.
Źródło:
Gazeta Wyborcza