Kiedyś były opowieści o jeżdżących w czarnej wołdze porywaczach dzieci. Dziś mrożące krew w żyłach relacje o policyjno-prokuratorskich nalotach na mieszkania rozpowszechniają w internecie posiadacze komputerów. Uczestnicy nalotów mają szukać nielegalnego oprogramowania, plików muzycznych, filmów. Tymczasem częstochowska policja zapewnia, że nie prowadzi żadnej zmasowanej akcji wchodzenia do mieszkań. - Jeśli już czegoś szukamy, to produkowanych na masową skalę płyt z pirackimi kopiami programów, filmów, utworów muzycznych. Namierzamy osoby i firmy (np. sklepy czy wypożyczalnie), które z tego procederu uczyniły sobie źródło dochodu - mówi nadkom. Joanna Lazar, rzeczniczka prasowa częstochowskiej policji. - Niewykluczone, że panikę napędzają właściciele sklepów komputerowych. W lutym na polskim rynku ma pojawić się nowy system operacyjny Microsoftu - Windows Vista. Sklepy chcą się szybko pozbyć XP-eka -spekuluje jeden z częstochowskich informatyków.
Źródło:
Gazeta Wyborcza